Lucas Paqueta uniknął dalszych sankcji ze strony FA po otrzymaniu czerwonej kartki w meczu z Liverpoolem, a jego nieobecność ograniczy się do jednego spotkania ligowego, co jest ulgą dla West Ham United i dla samego zawodnika po niedawnych kontrowersjach. Brazylijczyk został wyrzucony z boiska 30.11.2024 za dwie żółte kartki, które otrzymał w krótkim odstępie czasu, w tym za protesty wobec decyzji sędziego, co skutkowało ostrzeżeniem od Football Association.
Wydarzenia te miały miejsce podczas trwającego, choć już zakończonego, postępowania FA w sprawie rzekomego ustawiania meczów, które postawiono piłkarzowi w maju 2024 roku. Zarzuty dotyczyły celowego otrzymywania żółtych kartek w celu wpłynięcia na rynek zakładów bukmacherskich, a groziła mu za to potencjalnie dożywotnia dyskwalifikacja. Jednakże w lipcu 2024 niezależna komisja rozpatrująca sprawę uniewinniła Paquetę od wszystkich czterech zarzutów, uznając je za “nieudowodnione”.
Mimo tego oczyszczenia z zarzutów, sama procedura dochodzenia wywarła znaczący wpływ na Paquetę i jego rodzinę. Jego prawnik nazwał werdykt ulgą, a żona piłkarza opisała całe doświadczenie jako “koszmar” trwający dwa lata, podkreślając emocjonalne i psychiczne obciążenie związane z tą sprawą.
Trener West Ham United, Nuno Espirito Santo, przyznał, że postępowanie miało wpływ na zawodnika, nawet po jego uniewinnieniu, lecz wyraził zaufanie do zdolności Paquety do przezwyciężenia trudności i skupienia się na grze. Czerwona kartka oznacza, że Paqueta opuści najbliższe spotkanie swojej drużyny przeciwko Manchester United, co stanowi kolejny, choć tymczasowy, przestój w jego karierze.
Teraz cała uwaga skupia się na tym, jak Lucas Paqueta poradzi sobie z tymi wyzwaniami i czy uda mu się wrócić do swojej najlepszej formy, pozostawiając kontrowersje za sobą. Kibice West Ham United z niecierpliwością czekają na powrót kluczowego gracza do pełni sił na murawie.
