Były menedżer Celticu, Martin O’Neill, pozytywnie ocenił reakcję swoich piłkarzy na jego tymczasowe przejęcie zespołu, podkreślając ich gotowość do adaptacji do jego strategii. Ostatnie spotkanie pod jego wodzą odbędzie się w środę, a kibice mają nadzieję na godne pożegnanie szkoleniowca.
O’Neill, który prowadził Celtic w latach 2000-2005, powrócił jako tymczasowy menedżer i odniósł sukcesy, wygrywając cztery z czterech meczów w Scottish Premiership i zmniejszając stratę do lidera Hearts z ośmiu do zaledwie dwóch punktów. Ogólnie rzecz biorąc, pod jego kierownictwem drużyna zanotowała sześć zwycięstw w siedmiu spotkaniach, a jedyna porażka zdarzyła się w Lidze Europy przeciwko Midtjylland. Siedemdziesięciotrzylatek chwalił swoich zawodników za responsywność na jego taktykę, a w szczególności wyróżnił kapitana Calluma McGregora, którego jakość przerosła jego początkowe oczekiwania. O’Neill zaznaczył jednocześnie, że nowy szkoleniowiec, Wilfried Nancy, może mieć inne spojrzenie na niektórych graczy, a jego własne opinie nie są ostateczne.
Nancy, obecny menedżer Columbus Crew, ma objąć obowiązki po środowym meczu. O’Neill z uśmiechem stwierdził, że będzie to definitywnie jego ostatni mecz na ławce trenerskiej i wyraził zadowolenie z roli, którą pełnił, podkreślając, że od początku wiedział, iż jego pobyt w klubie jest tymczasowy. Wychowanek Arne Engels, który od czasu odejścia Brendana Rodgersa strzelił dwie bramki, pochwalił O’Neilla za swobodne podejście i pozytywną atmosferę, którą stworzył w zespole. Engels uważa, że drużyna jest dobrze przygotowana na przyjście Nancy’ego, mając przed sobą kluczowe mecze z Hearts, Romą i finał pucharu ligi ze St Mirren.
Pożegnalne spotkanie O’Neilla daje zawodnikom szansę na godne pożegnanie trenera, który z powodzeniem prowadził drużynę w trudnym okresie. Jednocześnie, Wilfried Nancy przejmie zespół w dobrych nastrojach i gotowy do rywalizacji na wielu frontach, co zapowiada ciekawe zakończenie sezonu.
