Manchester United zmaga się z problemem nieuczciwych handlarzy biletami, którzy wykorzystują kibiców, tworząc chaos i zagrożenie dla bezpieczeństwa stadionu. Dotychczas w tym sezonie sześć domowych meczów Premier League na Old Trafford obejrzało 444 005 fanów, jednak znaczna ich część padła ofiarą oszustwa.
Klub zgłasza poważne problemy z działalnością handlarzy biletami, co doprowadziło do zastraszania i gróźb wobec pracowników. Dochodziło do sytuacji, w których kibice, po zakupie biletów od osób trzecich, okazywali się zdemaskowani, ponieważ ich miejsca albo nie istniały, albo zostały sprzedane wielokrotnie. Jeden z przykładów obejmuje odsprzedaż biletu na mecz wyjazdowy z Liverpoolem za 900 funtów, co stanowi wielokrotność jego pierwotnej ceny.
W Wielkiej Brytanii odsprzedaż biletów na mecze piłkarskie jest nielegalna zgodnie z sekcją 166 Ustawy o porządku publicznym i wymiarze sprawiedliwości z 1994 roku. Jednakże przepisy te nie obejmują firm działających za granicą, co znacząco komplikuje działania klubu mające na celu zwalczanie tej praktyki.
Manchester United analizuje różnorodne strategie, by zaradzić problemowi, ale zdaje sobie sprawę z ograniczeń swoich możliwości. Wydaje się, że w wielu przypadkach handlarze są o krok przed wprowadzonymi przez klub środkami zaradczymi. Dodatkowo, część działań podejmowanych przez klub spotyka się ze zdecydowanym sprzeciwem części kibiców, co dodaje kolejną warstwę złożoności całej sytuacji.
Klub nieustannie poszukuje skutecznych rozwiązań, aby chronić swoich fanów i zapewnić uczciwość oraz bezpieczeństwo procesu sprzedaży biletów, jednak wyzwanie to pozostaje znaczące, a presja na znalezieniu długoterminowego rozwiązania rośnie.
