Zagrożenie bankructwem Sheffield Wednesday wreszcie zyskało światełko w tunelu. Joint administrator Kris Wigfield ujawnił, że kilku inwestorów z „znacznymi środkami finansowymi” jest zainteresowanych przejęciem klubu, co może odmienić losy drużyny z Championship.
Klub wraz z firmą właścicielską Hillsborough Stadium został postawiony w stan administracji 24 października, co nastąpiło po wniosku HMRC o likwidację spółki z powodu długu wynoszącego około 1,7 miliona funtów. Był to koniec 10-letniego panowania Dejphona Chansiriego. Wigfield podkreślił, że pod jego rządami klub funkcjonował w oparciu o ograniczony budżet, jednak powrót kibiców po bojkotach pozwala administratorom prognozować zysk w wysokości około 1 miliona funtów do stycznia.
Zaangażowanie kibiców jest kluczowe. Sheffield Wednesday Supporters’ Trust ogłosił plany zbiórki funduszy na transfery zawodników, na wypadek gdyby klub pozostał w administracji. Frekwencja na meczach i przychody generowane przez sprzedaż biletów są obecnie wysokie. Co ciekawe, punkty gastronomiczne na stadionie przynoszą o 50% większe dochody niż zazwyczaj, a sklep klubowy również odnotowuje wzrost obrotów pod zarządem administratorów.
Do tej pory zgłosiło się siedmiu oferentów z potwierdzonymi środkami finansowymi, a Wigfield spodziewa się, że liczba ta wzrośnie do dziewięciu lub dziesięciu poważnych kandydatów. Administratorzy skupiają się na ofertach gwarantujących długoterminową stabilność klubu i spełniających wymogi EFL dotyczące władz klubu. Niektórzy z zainteresowanych mają potencjał, by „zrewolucjonizować klub”, co może oznaczać znaczącą pozytywną zmianę dla Sheffield Wednesday.
Przyszłość klubu zależy teraz od procesu sprzedaży, w ramach którego administratorzy muszą zrównoważyć oferty finansowe z oceną potencjalnych właścicieli. Choć kibice są pełni nadziei, najbliższe tygodnie zadecydują, czy Sheffield Wednesday wyjdzie z administracji na drodze do stabilności i prosperity.
