Steven Gerrard rozważał powrót na stanowisko trenera Rangers F.C., ale ostatecznie zdecydował się nie przyjmować tej oferty. Szkot, dobrze znany fanom z prowadzenia klubu w latach 2018-2021 i zdobycia mistrzostwa Szkocji po dekadzie dominacji Celticu, przyznał, że choć prowadził rozmowy z właścicielami i czuł emocjonalne przywiązanie, obecne okoliczności nie były idealne.
Po udanym okresie w Rangers, który zakończył się odejściem do Aston Villa w 2021 roku, a następnie pracą w saudyjskim Al-Ettifaq, powrót do Glasgow wydawał się intrygującą możliwością dla wielu kibiców. Gerrard jednak podkreślił, że powrót na Ibrox wymagałby “idealnych” warunków, zwłaszcza biorąc pod uwagę presję i wyzwania związane z zarządzaniem tak renomowanym klubem. Decyzja o podjęciu tego kroku musiałaby być w pełni przemyślana, a obecne tempo życia i baza rodzinna w Bahrajnie sprawiły, że czuł się niegotowy na tak znaczące zobowiązanie.
Dodatkowo, spekulowano, że obecna struktura klubu, w tym obecność dyrektora sportowego i dyrektora generalnego, mogła wpłynąć na jego decyzję. Gerrard objąłby rolę głównego trenera, a nie menedżera w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, co potencjalnie ograniczałoby jego niezależność. Choć nie potwierdził tego jako głównego powodu, przyznał, że ocena tak znaczącej pozycji wymaga dogłębnej analizy i rozwagi.
Pomimo odrzucenia propozycji, Gerrard wyraził wielki szacunek dla Rangers, pozostawiając otwartą furtkę na potencjalny powrót w przyszłości, pod warunkiem lepszego dopasowania czasu i okoliczności. Jego wybór świadczy o dojrzałym podejściu, w którym priorytetem jest zarówno jego osobista gotowość, jak i najlepsze interesy klubu, do którego żywi głębokie uczucia. Fani będą teraz z niecierpliwością czekać, czy przyszłość przyniesie ponowne spotkanie z ich byłym szkoleniowcem w nieodległym czasie.
