Levy kończy erę w Tottenhamie! Po 24 latach Daniel Levy zrezygnował z funkcji prezesa wykonawczego Tottenham Hotspur, kończąc tym samym pewien rozdział w historii klubu. Jego decyzja nastąpiła po triumfie Spurs w Lidze Europy w poprzednim sezonie, co zakończyło 17-letnią posuchę trofeów. Levy w swoim pożegnalnym oświadczeniu wyraził dumę z osiągnięć i transformacji klubu w globalną potęgę, podkreślając jednocześnie budowanie wspólnoty.
Rozstanie Levy’ego miało miejsce po trudnej kampanii w Premier League, w której Tottenham pod wodzą menadżera Ange’a Postecoglou zajął rozczarowujące 17. miejsce. Postecoglou został następnie zwolniony, a latem Levy mianował Thomasa Franka nowym szkoleniowcem. Frank, ceniony za pracę w Brentford, teraz obejmie stery w Spurs z zadaniem przywrócenia drużyny do walki o najwyższe cele w Premier League i poza nią.
Okres sprawowania władzy przez Levy’ego zaznaczyły znaczące inwestycje infrastrukturalne, przede wszystkim budowa nowoczesnego stadionu Tottenham Hotspur, otwartego w 2019 roku. Obiekt okazał się sukcesem finansowym, przyczyniając się do opisu Tottenhamu jako “najbardziej dochodowego klubu w historii Premier League”, według eksperta ds. finansów piłkarskich Kierana Maguire’a. Jednak czas Levy’ego we władzach klubu spotykał się również z krytyką ze strony części kibiców, a protesty i okrzyki “Levy out” stały się elementem poprzedniego sezonu, zwłaszcza po słabszych wynikach drużyny.
Peter Charrington, dyrektor właścicieli Tottenhamu, ENIC, przejmie nowo utworzoną rolę przewodniczącego rady nadzorczej. Odejście Levy’ego i nominacja Thomasa Franka zapowiadają nowy rozdział dla Tottenhamu, który ma ambicje oprzeć się na ostatnim europejskim sukcesie, jednocześnie rozwiązując problemy trapiące krajową formę zespołu. Kibice z niecierpliwością oczekują, czy zmiana na szczytach władzy przyniesie oczekiwane rezultaty.
