Arne Slot, trener Liverpoolu, po meczu z Newcastle United, który zakończył się zwycięstwem jego drużyny 3:2 na St James’ Park, nie krył swojego zaskoczenia panującym chaosem i fizycznością tego spotkania. Określił je mianem nie tyle widowiska taktycznego, co raczej starcia zdominowanego przez długie podania, stałe fragmenty gry i liczne przerwy. Statystyka firmy Opta, według której piłka znajdowała się w grze zaledwie przez 40,8% czasu trwania całego meczu, doskonale odzwierciedla jego wysoce fragmentaryczny charakter.
Docinek Arne Slota, mówiący o tym, że nie był pewien, czy aby na pewno obejrzał „mecz piłki nożnej”, jest wyrazem jego frustracji związanej z brakiem płynności gry i wszechobecnymi przerwami. Pomimo tych trudności, szkoleniowiec pochwalił swoją drużynę za odporność psychiczną, szczególnie za zdobycie dramatycznego, zwycięskiego gola w 100. minucie za sprawą 16-letniego Rio Ngumoha. Spotkanie zostało naznaczone również czerwoną kartką dla Anthony’ego Gordona z Newcastle, co skutkowało osłabieniem gospodarzy do dziesięciu graczy. Slot zauważył jednak, że dominująca w wykonaniu Newcastle strategia opierania gry na długich podaniach i stałych fragmentach utrudniała Liverpoolowi wykorzystanie przewagi liczebnej.
Na przebieg spotkania wpłynęły także wydarzenia pozaboiskowe. Spekulacje dotyczące rzekomej chęci Alexandra Isaka dołączenia do Liverpoolu dodatkowo podsyciły i tak już gorącą atmosferę na stadionie. Napięcie przeniosło się również na murawę, czego odzwierciedleniem jest 32 popełnione faule – najwięcej w jakimkolwiek meczu Premier League w bieżącym sezonie.
Ocena Arne Slota trafnie oddaje surowy i nieprzewidywalny charakter tej konfrontacji, podkreślając zdolność jego zespołu do „przecierpienia” i wywalczenia rezultatu pomimo wyzwań stawianych przez niekonwencjonalne podejście rywali.
