Brendan Rodgers, menadżer Celticu, podkreślił potrzebę rozsądnego zarządzania budżetem transferowym przez klub, jednocześnie przyznając, jak pilnie konieczne jest wzmocnienie składu przed zamknięciem okienka transferowego. W rozmowie z mediami Rodgers zaznaczył, że „nie ma żadnych wiadomości” dotyczących nowych nabytków, mimo iż wcześniej dawał do zrozumienia swoje niezadowolenie z braku aktywności w letnim okresie transferów.
Rodgers, znajdujący się w ostatnim roku trzyletniego kontraktu z Celtikiem, sugerował wcześniej, że jego przyszłość w klubie będzie zależała od gotowości zarządu do dorównania jego ambicjom. Od tego czasu klub sfinalizował wypożyczenie środkowego obrońcy Manchesteru City, Jahmaia Simpsona-Puseya, jednak Rodgers zaznaczył, że żadne dalsze transakcje nie są bliskie finalizacji.
Zapytany o potencjalnych nowych zawodników przed niedzielnym meczem z Aberdeen, Rodgers stwierdził: „Nie mam nic nowego dla was”, zapewniając jednocześnie kibiców, że klub aktywnie pracuje nad poprawą składu. „Jest bardzo jasne, co musimy poprawić i wyraźnie wykonujemy mnóstwo pracy, zarówno my, jak i prawdopodobnie każdy klub” – powiedział. „Mamy nadzieję, że uda nam się sfinalizować kilka transakcji i wzmocnić skład”.
Potrzeba wzmocnień w Celtiku jest ewidentna, szczególnie w formacji ofensywnej. Nowy nabytek, Shin Yamada, wciąż czeka na debiut, a zespół nadal odczuwa brak Kyogo Furuhashiego, sprzedanego do Rennes w styczniu. Dodatkowo, odejście Joty z powodu długoterminowej kontuzji kolana i sprzedaż skrzydłowego Nicolasa Kuhna do Como jeszcze bardziej uwypukliły potrzebę nowych rekrutacji.
Rodgers przyznał, że rozumie frustrację kibiców, ale wezwał ich do zaufania dotychczasowemu dorobkowi zarządu. „Myślę, że zarząd przez wiele lat pokazywał, że praca zostanie wykonana” – powiedział. „Muszą zdobyć to, co ich zdaniem jest najlepszą wartością dla zawodników. Oczywiście, jako trenerzy, menedżerowie i kibice, chcemy najlepszych zawodników. Ostatecznie jednak klub będzie prowadzony w taki sposób, aby zapewnić, że zarówno najlepsi zawodnicy, jak i najlepsza wartość są dostępne”.
Z zaledwie 10 dniami do pierwszego meczu play-off Celtiku w Lidze Mistrzów przeciwko Kairatowi Ałmaty lub Slovanowi Bratysława, Rodgers był powściągliwy w kwestii możliwości przybycia nowych zawodników na czas. „Naprawdę nie wiem” – odparł, zapytany o potencjalne wzmocnienia przed kluczowym europejskim pojedynkiem.
Komentarze Rodgersa odzwierciedlają staranie się zrównoważyć bieżące potrzeby zespołu z długoterminową dyscypliną finansową klubu, podczas gdy Celtic dąży do wzmocnienia, jednocześnie zapewniając sobie najlepszą wartość na rynku transferowym. Kibice będą mieli nadzieję na pozytywne wiadomości w nadchodzących dniach, gdy okno transferowe zbliża się ku końcowi.
