“Mamy sporo do nadrobienia” – ślub McInnesa dla Hearts
Derek McInnes rozpoczął swoją kadencję jako trener Hearts bardzo obiecująco, prowadząc zespół do czterech zwycięstw w fazie grupowej Premier Sports Cup. Ten wczesny sukces zaszczepił optymizm w Tynecastle, gdyż klub dąży do odbudowania formy po rozczarowującym sezonie 2023/24, który zakończył na siódmym miejscu w Scottish Premiership i bez awansu do finałów pucharowych.
McInnes, który objął stanowisko w maju, postawił sobie ambitne cele na nadchodzące rozgrywki. Podkreślił wagę zapewnienia sobie miejsca w europejskich pucharach i dotarcia do finału krajowego pucharu, przyznając jednocześnie, że klub “ma sporo do nadrobienia po ostatnim sezonie”. 54-letni menedżer nie jest nowicjuszem w kwestii sukcesów, wcześniej poprowadził drużynę Aberdeen do zwycięstwa w Pucharze Ligi i konsekwentnie walczył o kwalifikacje europejskie podczas swojej pracy w tym klubie.
Nowy szkoleniowiec Hearts skupia się na budowaniu obecnego rozpędu, pozostając jednocześnie twardo stąpającym po ziemi. “Obecnie płyniemy na lekkiej fali optymizmu,” powiedział McInnes. “Jest wiele zachęt, wiele pozytywnych odczuć, ale nie jesteśmy tutaj po to, żeby się wahać. Po ostatnim sezonie mamy pracę do wykonania.”
Jeśli chodzi o uzupełnienia składu, McInnes ma nadzieję na finalizeowanie umów z dwoma nowymi zawodnikami. Hearts oczekuje na pozwolenie na pracę dla Landry’ego Kabore, który ma dołączyć z estońskiego klubu JK Narva Trans, a także jest bliski doprowadzenia do porozumienia w sprawie pozyskania islandzkiego pomocnika Tomasa Magnussona z Valur Reykjavik. Magnusson potencjalnie może być dostępny na inauguracyjny mecz sezonu Hearts przeciwko Aberdeen w poniedziałek, pod warunkiem, że wszystkie formalności zostaną dopełnione na czas.
Pragmatyczne podejście McInnesa i udokumentowana historia sukcesów sugerują, że Hearts może być zespołem, na który warto zwrócić uwagę w tym sezonie, dążąc do powrotu do ścisłej czołówki szkockiej piłki nożnej.
